środa, 13 czerwca 2012

Coma-Pasażer

NIETOLERANCJA


Nieużywany narząd zanika, tak więc, nieużywany blog też zanika. No cóż... Mam plan pisać, a czy szlak go trafi to się jeszcze okaże. 
Zakładam, że każdy słyszał o wspaniałej obronie karnego przez Przemysława Tytonia, w meczu Polska-Grecja. Większość polaków uznała go za bohatera, niektórzy jednak stwierdzili, że skompromitował naszą kadrę tym, że tuż przed strzałem przeciwnika przeżegnał się, a po meczu powiedział, iż dzięki Bogu udało mu się zatrzymać ten silny strzał. Czytaj tutaj.
Według mnie fakt, iż Tytoń nie wstydzi się pokazywania wiary powinien być dumą, a nie kompromitacją. Obronił ten strzał i powinniśmy się z tego cieszyć, a to, że on zawdzięcza to Bogu nie powinno nas irytować. Podziwiam go nie tylko za świetną grę, lecz także za jego wiarę. To coś pięknego. 
Osoby, którym ona przeszkadza są po prostu nietolerancyjne. To,  że oni, prawdopodobnie, nie wierzą nie oznacza, że mogą karcić za wiarę innych. Jeżeli któraś z tych hejtujących Tytonia osób to przeczyta to chciałabym was prosić byście w końcu dorosły i zrozumiały, że wasze zachowanie jest żałosne. 


Po raz kolejny Coma. Podejrzewam, że będzie pojawiać się tu dość często(o ile będę pisać), gdyż jest to mój ulubiony polski zespół.


3 komentarze:

  1. Masz rację co do stosunku do wiary Tytonia. Co kogo to obchodzi? Czy to cos zlego poza tym ;p?

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny masz blog wiesz?Na pewno BEDE tu czesciej ZAGLADAC!^^PS.OBSERWUJEMY?:)Buziaki:**!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że Tytoń wczoraj był naszym wybawcą ;) Świetnie obraniał, choć wiadomo, że samemu trudno mu było utrzymać formę.
    http://falling-underground.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń