Dla przyjaciół i jutra...
Czytając, oglądając, słuchając otwieram swoje oczy, serce, rozum, uszy. Dzięki temu mogę zobaczyć i poczuć więcej. Nie rozumiem ludzi, którzy nie lubią czytać, muzyka ich nie interesuje, nie chcą oglądać, nie mają ambicji(Chociaż jednej z tych rzeczy lub jakiejkolwiek innej!), po prostu nie chcą otwierać się w żaden sposób na świat. Trwając, nie rozwijając się, żyją narzekając lub nie, czasem cierpiąc, a czasem nie.
Współczuję ludziom niepełnosprawnym. Szczególnie tym, którzy są pozbawieni zdolności słuchu lub wzroku czy też nie posiadają rąk lub nie mogą nimi poruszać. Wolałabym stracić obie nogi niż, którąkolwiek rękę. Tak się cieszę, że jestem w pełni sprawna. To ogromny dar i chcę go jak najlepiej wykorzystać, mimo, iż nie wiem co przyniesie jutro. Nie boję się życia i nie zamierzam żałować swoich czynów. Nie zamierzam pozwalać strachu kierować mną.
Jak każdy człowiek czasem nie wiem co zrobić i czuję się bezradna, aczkolwiek nie zapominam nigdy o tym, że nie wolno mi się poddać. Nawet w tych najmniejszych bitwach...

My powinnismy cieszyc sie z tego, co mamy, a czesto tego nie doceniamy ;( :(
OdpowiedzUsuńZgadzam się z tym co napisałaś .
OdpowiedzUsuńTo przykre że niektórzy ludzie nie doceniają tego co mają , często przejmują się jakimiś gupotami robiąc z tego nie wiadomo co , a są osoby które mają naprawdę ciężko ale starają się jakoś z tym żyć .
zawsze jest tak, ze ludzie docenia dopiero jak straca... ;/
OdpowiedzUsuń